TECHNOLOGIA GLINOSŁOMBALA – CZYLI JAK I CZY BUDOWAĆ Z DREWNA, SŁOMY I GLINY

Technologia glinosłombala (po angielsku strawbale ) jest jedną z najstarszych technik budowlanych . Ze słomy budowano pod każdą szerokością geograficzną od wieków. W wyniku rozwoju cywilizacyjnego – odchodzono od organicznego budowania z materiałów jakie są pod ręką i jakie wytwarza człowiek gospodarując na roli – zaczęto preferować budowanie z materiałów powstających w wyniku przetwarzania w procesach technologicznych. Tak więc znana od wieków , ale kosztowna technologia wypalania gliny w wysokich temperaturach , którego to wypalania wynikiem jest cegła – zaczęła dominować także w budownictwie indywidualnym – czyli w budowie domów jednorodzinnych. Właśnie wtedy powstała bajeczka o Trzech Świnkach i Wilku , który nie ma kłopotów z rozdmuchaniem domu ze słomy a także domu z drewna – ale opiera mu się dom z cegły ( propaganda!). Bajeczka ta uczy nie tylko zapobiegliwości , która każe wybrać „najsolidniejszej” rozwiązanie , ale także wskazuje ,że cegła stała się w owym czasie najnowocześniejszym materiałem budowlanym. Niewątpliwie w zwartej zabudowie miejskiej , gdzie drewniane domy budowane jeden przy drugim stanowiły ogromne niebezpieczeństwo dla mieszkańców poprzez plagę pożarów wybuchających i rozprzestrzeniających się błyskawicznie każdego dnia -nowoczesny materiał jakim była cegła , zapewniał względne bezpieczeństwo. Cegła i jej unowocześnione odmiany do dziś stanowią bardzo popularny i trwały oraz bardzo estetyczny materiał budowlany . Jednak nasz stosunek do budowania i do użytecznych do tego budowania materiałów zmienił się . Stało się tak z powodu zmian w środowisku jakie poczynił postęp technologii i jego energochłonny wpływ na środowisko a także postęp wiedzy i nowy , ponowoczesny stosunek do postępu technicznego , który przestał być „bogiem „, bo jak się okazało nie wszystko rozwiązuje , a także może mnożyć nowe zagrożenia . Zaczynamy liczyć nie tylko pieniądze wydane na budowanie , ale i energię jakiej należy użyć dla wytworzenia materiałów budowlanych oraz ilość energii jaką pochłonie eksploatacja zbudowanych obiektów.

Tam gdzie jest to możliwe zaczęto poszukiwać rozwiązań najprostszych i najmniej praco i energochłonnych – w myśl zasady – uzyskać jak najwięcej kosztem jak najmniejszych nakładów . Zwrot w stronę znanych od wieków technik budowania z tego co się ma w zasięgu ręki , rozpoczął się w rejonach świata najbardziej zagrożonych zmianami cywilizacyjnymi – a więc w USA , Kanadzie i Europie Zachodniej . Dlatego też najwięcej literatury na temat budowania ze słomy , norm budowlanych dotyczących takiego budowania , prac badawczych na tenże temat jest zapisanych w języku angielskim . Stąd w dalszej części tego opisu będzie się pojawiał angielski termin STRAWBALE co znaczy właśnie glinosłombale - do którego to terminu Państwa odsyłamy i polecamy „gogloowanie” za tym terminem w wyszukiwarkach internetowych. Także pod tym tagiem można odnaleźć strony z artykułami na temat tej technologii jak i zdjęciami z realizacji wykonanych na całym świecie – od USA i Kanady po Polskę.

Jakie zalety ma technologia glinosłombala?

Pierwsza zaleta , która stanowi niewątpliwie największą pokusę dla potencjalnych inwestorów to cena . Materiały budowlane jakie lansuje największy propagator tej technologii w Polsce – fundacja STOWARZYSZENIE BIOBUDOWNICTWA to konstrukcja drewniana z żerdzia więc drewna w zastanych warunkach Normy Polskiej niekwalifikowanego , o przekroju okrągłym , który jednak użyty i uprzednio zaprojektowany w odpowiedni sposób ( prace badawcze Politechniki Lubelskiej) może być bezpiecznym materiałem budowlanym Konstrukcja z drewnianych żerdzi jest wypełniana balami słomy , które są spajane zaprawą gliniano-cementowo-piaskową – której „receptura” także opracowana przez pracowników naukowych Politechniki Lubelskiej jest już sprawdzona praktycznie. Następnie układa się z kubików słomianych ściany – które są wypełnieniem konstrukcji drewnianej – z obu stron są tynkowane tynkiem gliniano-cementowo-piaskowym kładzionym na siatce , nawet jak trzeba i trzykrotnie. Jeżeli rezygnujemy z niekwalifikowanych materiałów – czyli żerdzi i zastąpimy je normalnymi , drewnianymi przekrojami drewna kwalifikowanego – w dalszym ciągu cena jest atrakcyjna – bo aż o połowę mniejsza . Jest także możliwość wykonania ścian budynku tylko z kubików słomianych ,bez konstrukcji drewnianej .Wówczas słoma jest usztywniana prętami stalowymi , kotwionymi do fundamentu i przechodzącymi przez wszystkie bale od dołu do góry ( bale są wówczas - jak w szaszłyku – nadziane na pręty).Na szczycie ściany wykonuje się „wieniec” z belki drewnianej , która jest odpowiednio podziurawiona , aby pręty mogły przejść przez nią i następnie nakrętkami dokręca się belkę tak aby ściana w całości uzyskała odpowiednią wysokość – a belka była wypoziomowana( ściska się bale w ścianie tak aby ściana miała sztywność ). Koszt takiej konstrukcji jest o wiele mniejszy niż koszt ściany w szkielecie drewnianym z wypełnieniem słomą , ale wielkość rzutu jest ograniczona proporcjami długości takiej ściany ze słomy – do jej wysokości i ilości otworów okiennych i drzwiowych ( wg Norm obowiązujących w USA - „Wilk” takiej ścianie nie straszny) Koszt jednego m2 budynku wykonanego w technologii strawbale to bez fundamentów i instalacji grzewczej 1200-1400zł/m2. Koszt najtańszej technologii w szkielecie drewnianym lub w technologii murowanej to 2200-2500zł/m2. A więc korzyść jest znacząca – warto się zastanowić !

Druga zaleta , która nie jest tak spektakularna – bo nie widać jej i nie oszczędza się ani pieniędzy , ani innych dóbr niematerialnych w momencie budowy i podejmowania o niej decyzji to energooszczędność .Ściana jest co prawda gruba 40-50cm, ale jej współczynnik przenikalności cieplnej jest mniejszy niż 0,2. Współczynnik przenikalności cieplnej ścian mniejszy niż 0,014 to już budynek pasywny – czyli budynek , który nie potrzebuje energii do ogrzewania – nie trzeba go ogrzewać! A więc jest to ogromna oszczędność ekonomiczna i ekologiczna – 40% CO2 wydalane do atmosfery – to CO2 pochodzące z ogrzewania w gospodarstwach domowych. I znowu jest podwójna korzyść – otrzymujemy budynek energooszczędny – a koszt jego budowy jest mniejszy niż koszt budowy „zwykłego” budynku. W dniu dzisiejszym koszt budowy budynku energooszczędnego jest o około 1/3 wyższy niż koszt budowy „zwykłego” budynku i to stanowi główną przeszkodę w rozwoju budownictwa energooszczędnego . Wydaje się ,że technologia glinosłombala może być odpowiedzią na przełamanie tej bariery. Nawet jeżeli jak mówią przeciwnicy ruchów ekologicznych – nie ma żadnego globalnego ocieplenia i technologie nie zmieniają klimatu , bo klimat zmienia się sam i już !– warto zastanowić się czy oszczędności poczynione na wydatkach na ogrzewanie w ciągu następnych 30 lat eksploatacji budynku nie są warte zastanowienia?Jeżeli do osiągniętych współczynników przenikalności cieplnej ścian , podłogi i dachu doda się panele słoneczne do ogrzewania wody , instalację pozyskującą ciepło do podgrzewania wody i ogrzewania domu z termiki buforowej ziemi ( prosta instalacja rurowa w płycie fundamentowej) lub pompę ciepła – wydatki na energetyczne utrzymanie domu nie będą wysokie – a środowisko naturalne chronione – co da inwestorowi poczucie ,że zrobił „dobry uczynek” i to nie tylko sobie .

Jakie wady ma technologia glinosłombala?

Pierwsza wadą tej technologii jest niemożliwość przewidzenia w projekcie ostatecznych , końcowych parametrów współczynnika przenikalności cieplnej ściany , który waha się od 0,02 do 0,014? czy.... ?( ale na pewno jest niski!) Jest tak ponieważ ściana jest budowana ze słomy – a ta słoma pochodzi z rożnych zbóż i ma różną wilgotność . Nie jest to jednak ostatnia wada słomy – ma jeszcze jedną i to kardynalną wadę – nie może być wbudowana w stanie zawilgocenia powyżej 20% i musi mieć dokładnie określoną gęstość oraz być odpowiednio związana niekorodującym sznurkiem .Parametry te są ważne i to zasadniczo – ponieważ stanowią o trwałości ściany i procesach biologicznych , które będą w niej zachodziły. Przyjmuje się iż procesy gnilne , które zaczną być widoczne w ścianie i spowodują jej techniczne zniszczenie to okres 50 lat. Jest to poparte badaniami jakie zostały przeprowadzone na jednym z amerykańskich uniwersytetów . Tak więc chociaż okres 50 lat to dużo i przyjmuje się ,że jedno pokolenie używa budynku do okresu jego remontu przez 30 lat – gdy swoje życie techniczne zakończą instalacje w budynku – należy bardzo dokładnie wykonać wszystkie izolacje i wszystkie tynki zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne. Poza tymi rygorystycznymi wymogami technologicznymi co do jakości słomy – jest związane ze słomą drugie wyzwanie – robocizna. Ułożenie słomy to prosta i stosunkowo łatwa czynność – szczególnie ,że słoma łatwo się tnie , dziurawi i piłuje ale trzeba ją otynkować !

Drugą wadą jest czynność tynkowania - czynność ta jest pracochłonna,mogą ją co prawda wykonywać osoby niewykwalifikowane – ponieważ nie wymaga specjalnych umiejętności – ale ma wymogi technologiczne – słoma nie może zamoknąć – bez względu na pogodę – a tynk musi schnąć powoli – bo jest gruby na kilka centymetrów i na skutek gwałtownego wysychania mógłby popękać .

Nie ma róży bez kolców – wydaje się ,że przyszłością tej technologii jest po pierwsze – wynalezienie prostego i taniego oraz łatwego w użyciu impregnatu przeciw korozji biologicznej - po drugie zorganizowanie sposobu zbierania jej z pola oraz magazynowania - tak aby nie była zbyt wilgotna ( najlepiej wcale , to jednak nie jest możliwe !).

Z tych powodów słoma nie jest w dniu dzisiejszym w dosłownym znaczeniu tego słowa materiałem budowlanym – nie można jej kupić w hurtowni , nie można zmagazynować , nie można przerwać ciągu technologicznego ułożenia słomy + tynkowania – słoma ułożona musi być chroniona od zamoczenia i wilgoci i jak najszybciej otynkowana .

Pomimo tego - a może właśnie dlatego jest atrakcyjnym materiałem wypełniającym ponieważ spełnia jednocześnie dwa parametry – jest tania ( jeden kubik słomy kosztuje 2zł !) i ma przy tym parametry przenikalności cieplnej jakiej nie ma wiele innych materiałów budowlanych oraz co jest tutaj decydujące – jest właściwie materiałem z recyklingu – nie trzeba jej specjalnie hodować , produkować itp. i tak jest ponieważ młóci się zboże!

Podsumowanie:

Prezentowana technologia jest atrakcyjna z powodu :

Ma wady:

Zdaniem APP architekt Ewa Gołębiowska-Koszańska przy zachowaniu w/w rygorów technologia ta może być użyta do budowy właściwie każdego budynku jednorodzinnego – włączając w to rezydencje – przykłady takich realizacji i to bardzo eleganckich , można znaleźć poprzez wyszukiwarki internetowe . W Polsce realizacje glinosłombali to małe i średniej wielkości domy jednorodzinne. Współczesne materiały elewacyjne dają ogromne możliwości projektowe i budynek wykonany w technologii glinosłombala nie musi wcale wyglądać jak domek „ulepiony z plasteliny” - może być nowoczesnym , estetycznym budynkiem – wybudowanym w myśl ponowoczesnej myśli także po to aby chronić środowisko i „kieszeń” inwestora przy użyciu starych/nowych technologii.